Menu

Jak powstaje personalizowana książka? Kulisy tworzenia ilustracji AI

Ja w Bajce
Jak powstaje personalizowana książka? Kulisy tworzenia ilustracji AI

Jak powstaje personalizowana książka? Kulisy tworzenia ilustracji AI

„Tato, to naprawdę ja?!" – to zdanie powtarza nam co drugi rodzic. Dziecko otwiera paczkę, widzi siebie na okładce. W koronie, na smoku, pośród leśnych stworzeń. I ta mina. Dla takich momentów to robimy.

Zanim książka trafi do małych rąk, dzieje się sporo. Chcemy Ci pokazać, jak to wygląda od kuchni. Krótko: jest technologia, jest trochę ręcznej roboty i są momenty, kiedy po prostu siadamy i poprawiamy rzeczy, bo coś nam nie pasuje.

Z Twojej strony: trzy kliknięcia

Wchodzisz na stronę, wrzucasz zdjęcie dziecka, wybierasz książkę, płacisz. Za kilka dni przychodzi paczka. Koniec.

Ale to, co się dzieje pomiędzy, jest ciekawsze niż myślisz.

Co robi AI z tym zdjęciem

Kiedy zdjęcie trafia do systemu, sztuczna inteligencja analizuje twarz dziecka. Rysy, kolor oczu, odcień skóry, fryzurę. Analizuje rysy na tyle dokładnie, żeby odtworzyć ją w nowych scenach. I tu ważna rzecz: nie naklejamy twarzy na gotowy rysunek. To nie jest Photoshop z lat 2005. Każda ilustracja jest generowana indywidualnie, z twarzą Twojego dziecka wplecioną w scenę tak, jakby naprawdę tam było.

Wiemy, co myślisz. „Czyli jakiś robot rysuje książkę?"

Wyobraź sobie malarza, który widział miliony obrazów. Zna proporcje twarzy, wie jak pada światło. Pokazujesz mu zdjęcie swojego dziecka i mówisz: „Namaluj je jako rycerza w zaczarowanym lesie." Nie skopiuje zdjęcia. Stworzy nową scenę, ale z twarzą, którą zapamiętał. Nasze AI działa tak samo, tylko zamiast pędzla używa matematyki.

Efekt? Ilustracje, na których dziecko wygląda naturalnie. Nie jak wklejone, nie jak przerobione. Trzylatek otwiera książkę i mówi: „Mama, to ja lecę na tym smoku!"

Czemu tak czepiamy się jakości zdjęcia

Prosimy o wyraźne zdjęcie twarzy. Bez okularów przeciwsłonecznych, bez kaptura, przy dobrym świetle. Wiemy, że to irytuje. „Przecież mam super fotkę z wakacji!"

Jest prosty powód: AI odtwarza rysy na podstawie tego jednego zdjęcia. Im więcej szczegółów zobaczy, tym lepiej odtworzy rysy. Rozmazane zdjęcie to jak pokazanie malarzowi fotki przez brudną szybę.

Dlatego ważne: jedno dziecko na zdjęciu, prosto w obiektyw. Jeśli na zdjęciu jest więcej osób, AI może „pomieszać" rysy i efekt nie będzie taki, jak powinien. Jeśli nie masz pewności, czy zdjęcie się nadaje, przeczytaj nasz poradnik o wyborze zdjęcia albo zajrzyj do FAQ.

Otwarta personalizowana książka z kolorowymi ilustracjami

Żadna książka nie wychodzi bez przejrzenia przez człowieka

Z tego jesteśmy najbardziej dumni.

AI nie jest idealne. Czasem palce wyglądają dziwnie. Czasem oczy mają lekko inny odcień. Czasem tło nie gra. Dlatego zanim książka trafi do druku, ktoś z zespołu siada i przegląda każdą stronę. Jeśli coś nie wygląda dobrze, generujemy ilustrację od nowa.

To dodaje kilka godzin. Wolimy wysłać książkę dzień później niż wysłać coś, z czego nie jesteśmy zadowoleni.

Papier, który to wszystko przetrwa

Dzieci nie obchodzą się z książkami delikatnie. Dlatego drukujemy na grubym papierze satynowym, twarda okładka, format A4, 30 stron. Satyna sprawia, że kolory są nasycone i żywe, a palce dziecka nie zostawiają od razu śladów na stronach. Rozdzielczość ilustracji jest na tyle wysoka, że na wydruku widać każdą rzęsę. To ma stać na półce latami i przetrwać chwalenie się w przedszkolu. Co dokładnie dostajesz w paczce? Sprawdź tutaj.

Sprawdź sam

Wrzuć zdjęcie i zobacz podgląd strony za darmo. Bez zobowiązań. Najlepszym dowodem jest Twoja własna reakcja.

Chcesz zobaczyć, jak to wygląda?

Wrzuć zdjęcie dziecka i zobacz podgląd ilustracji za darmo. Bez zobowiązań.

Sprawdź za darmo